… Bo to jest tak: zaczynam sobie spokojnie układać maleńkiego modela, aparat gdzieś tam na oknie, a tu BANG, BANG, BANG! Uśmiech za uśmiechem Zanim ja za ten aparat złapię, zanim złapie ostrość (lub nie ), nacisnę guziczek, to już jest po wszystkim.

Te łobuziaki zawsze się uśmiechają jak aparat gdzieś tam, a ja „bezbronna”

10659297_693332154093624_4239828338699634945_n